Na Żernikach nigdy nie jest nudno

Na Żernikach nigdy nie jest nudno! Każda przerwa, czy to zimowa, czy letnia obfituje w wiele emocji. Czasami jest to smutek i żal po odejściach z klubu zawodników, którzy zdążyli się stać legendami, bądź przynajmniej ulubieńcami kibiców. Kiedy indziej jest to radość i podniecenie wiadomościami o kolejnych perspektywicznych, lub doświadczonych zawodnikach, którzy w nadchodzących sezonach mają wzmocnić żółto-czarne szeregi.

Nieinaczej jest w tym roku. Zespół, który miał wystąpić w rundzie rewanżowej sezonu 2019/2020 różni się diametralnie od tego, który przystępuje do rozgrywek sezonu 2020/2021.

Z zespołu Piasta odeszli: Sadyś, Pitek, Nowicki, Głęboki, Olczak, Samiec, Bąk, Wybraniec, Tylka, Telatyński, Jhon Lee, Kotfas i Antonio. Poważną kontuzję leczy równolegle Robert Pikulicki. Jak łatwo można zauważyć, wymieniony zespół mógłby z powodzeniem walczyć o najwyższe lokaty w IV lidze.

Pomimo jednak takich ubytków Piast ma się dobrze. Zespół z Osinieckiej wzmocniło kilku perspektywicznych zawodników. Dochodzi też spore doświadczenie i kto wie, czy mieszanka Tęsiorowskiego za chwilę nie wyrośnie na ogromną siłę ligi.

W zespole pozostali: Guździoł, Makar, Taranek, Bicz, Szewczyk, Łuczkiewicz, Bąkowski, Mikuś, Kowalczyk oraz Barański. Bardzo ciekawe nazwiska możemy jednak odnaleźć po stronie piłkarzy, którzy zasilą zespół z Osinieckiej w nadchodzącym sezonie.

O miejsce z Bartkiem Guździołem w składzie rywalizować będzie młody Jakub Antosik.

Linię obronną wzmocnią młodzi i utalentowani stoperzy: Jakub Kozyra (Śląsk Wrocław) i Maciej Węglewski (GKS Bełchatów). Dużo doświadczenia w szeregach formacji obronnej wniesie powracający do zespołu po dwuletniej przerwie Marek Ludwiczak (Błysk Kuźniczysko).

Największe wzmocnienia czekają jednak Wrocławian w drugiej linii. Tutaj do drużyny lada dzień dołączą dwaj nieprzeciętni piłkarze – doświadczony Krzysztof Ostrowski (Orzeł Prusice) i wielki talent Dawid Musiał (Śląsk Wrocław). Już dziś jednak formacja środkowa wzmocniona został dwoma bardzo dobrymi piłkarzami. Pierwszy z nich to Mateusz Piekarski, który w zeszłym sezonie był wyróżniającym się zawodnikiem okręgowego Parasola Wrocław. Na Żerniki wrócił również Mateusz Magusiak. Rozgrywający Piasta po dwóch i pół roku spędzonych w Marcinkowicach postanowił wrócić na stare śmiecie. Ponadto na skrzydłach pojawili się młodzi i bardzo utalentowani Karol Osiecki i Mateusz Mojka (obaj Śląsk Wrocław). Rywalizować z nimi będzie bramkostrzelny Michał Babiec (Apep Kyperounta, Cypr). Do zespołu dołączył również młody, perspektywiczny napastnik Jakub Kosyl (Śląsk Wrocław), syn zasłużonego dla Piasta Marcina.

Lada chwila do Polski przyleci certyfikat ciemnoskórego piłkarza z Senegalu, który może wypełnić lukę w pierwszej linii po odejściu Kotfasa i Antonio. Hiszpan namaścił jednak na swoje miejsce innego snajpera z półwyspu iberyjskiego. Jeśli wierzyć zapewnieniom najlepszego strzelca Piasta ostatnich dwóch sezonów, napastnik, który dzięki poleceniom Antonio może trafić do Piasta, to jak na standardy polskiej IV ligi profesor.

Na Żernikach jak co roku jest ciekawie. Zespół po słabszym starcie, gra coraz lepiej. Pogrom w V kolejce w Wołowie może stać się potężnym rozrusznikiem, dzięki któremu statek Waldemara Tęsiorowskiego ruszy już pełną parą do przodu.

Piast to młodość, wsparta doświadczeniem. Mecze żółto-czarnych nigdy nie nudzą. Kibice z Osinickiej zawsze wracają do swoich domów bogatsi worek emocji. Dla takich właśnie momentów buduje się mały sport. Ten jednak dla wielu młodych sportowców szybko przekształcić się może w sport przez wielkie S.