Porażka z GKS-em [Piast Żerniki – GKS Mirków Długołęka]

Nie wyszedł piłkarzom Waldemara Tęsiorowskiego mecz XI kolejki ligowej. W sobotę, w samo południe rozpoczął sie pojedynek Piasta z niżej notowanym zespołem GKS Mirków Długołęka.

Decydujące dla losów meczu były dwa pierwsze kwadranse, kiedy to goście kompletnie zaskoczyli Wrocławian zdobywając trzy bramki. Kiedy w 32 minucie Maciej Kowalczyk odpowiedział pierwszym trafieniem wydawało się, że godzina gry to sporo czasu, aby odrobić nieoczekiwane straty. Nic bardziej mylnego. Piast grał źle. Chaotycznie, bez przekonania. Nie widać było w poczynaniach zawodników z Osinieckiej polotu i radości, do której przyzwyczaili oni swoich kibiców.

To nie był ewidentnie ich dzień. Goście w drugiej połowie mądrze zamknęli się na swojej połowie i groźnie kontratakowali. Pierwszy celny strzał w tej części meczu oddał dopiero w 88 minucie wpuszczony nieco wcześniej na boisko Michał Babiec. To najlepszy komentarz do pogoni za wynikiem gospodarzy.

Za tydzień Piast jedzie na bardzo trudny dla siebie teren do Ząbkowic Śląskich. Miejmy nadzieję, że Kowalczyk i spółka przerwą niebezpieczną serię trzech porażek z rzędu.