Remis przy Osinieckiej

W meczu ósmej kolejki IV ligi dolnośląskiej Piast zremisował przed własna publicznością z beniaminkiem ligi Słowianinem Wolibórz 1:1.

Początek spotkania należał do gospodarzy. W 10 minucie spotkania żółto-czarni objęli prowadzenie po kolejnej bramce z rzutu karnego egzekwowanego przez Oskara Trzepacza. Jako, że jedenastka podyktowana została za akcję ratunkową goście nie dość, że stracili bramkę, to jeszcze musieli kontynuować spotkanie grając w dziesięciu.

NIe potrafili tego jednak wykorzystać podopieczni Grzegorza Podstawka. W 16 minucie nadziali się oni bowiem na szybka kontrę przyjezdnych, po której Bońskowski doprowadził do wyrównania. Wyrównały się także siły na boisku. W 41 minucie meczu Gorczyca powstrzymał nieprzepisowo napastnika gości, który wychodził na czysta pozycję. Obrońca Piasta ujrzał za to zagranie czerwoną kartkę i jasnym się stało, że druga połowa rozpocznie się od stanu status quo.

Pierwsza część drugiej odsłony należała do gości, który kilkukrotnie mogli wyjść na prowadzenie. Dwukrotnie Matlaka wyręczyła poprzeczka, raz słupek, a kiedy indziej bramkarz Piasta szczęśliwie interweniował. Gospodarze przetrwali jednak napór przyjezdnych a w ostatnich fragmentach meczu to oni powinni przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść. W 80 minucie po świetnej akcji Miziniaka Alantiev fatalnie przestrzelił z najbliższej odległości. Na dwie minuty przed końcem spotkania po strzale Bicza piłka zatańczyła na poprzeczce bramki gości, a w doliczonym już czasie futbolówka uparcie nie chciała wpaść do bramki Słowianina mimo iż gospodarze sugerowali po jednym ze strzałów, że piłka przekroczyła całym obwodem linię bramkową. Sędzi jednak pozostał niewzruszony i po chwili zabrzmiał ostatni gwizdek tego emocjonującego pojedynku.

Piast podzielił się więc punktami ze Słowianinem i opuścił wreszcie strefę spadkową. Przed podopiecznymi Podstawka trudne jednak zadanie. W najbliższych dwóch kolejkach Piast zagra bowiem na wyjeździe w dwóch nie lubianych przez siebie lokalizacjach. Za tydzień Wrocławianie udadzą się do Ząbkowic Śląskich na mecz z tamtejszym Orłem, a za dwa tygodnie do Długołęki na pojedynek z miejscowym GKS.