Trampkarze gromią w Wołowie

Do niespodziewanych rozmiarów zwycięstwa trampkarzy Piasta doszło w sobotę w Wołowie. Drużyna MKP na pewno wydawała się w zasięgu Piasta jednak wynik 8:0 zdziwił nawet najbardziej zagorzałych sympatyków zespołu Tomasza Piątkowskiego.

Na małym boisku w Wołowie Wrocławianie całkowicie zdominowali gospodarzy, a klasą sam dla siebie okazał się Daniel Kliushyn, który wbił rywalom aż pięć bramek, z czego dwie śmiało nazwać można :stadionami świata”.

Dwa gole dorzucił młodziutki Maciek Gemza, a strzelanie rozpoczął znajdujący się ostatnio w świetnej formie Alex Siłaczuk.

Piast gromadzi więc kolejne punkty, a przed piłkarzami z Osinieckiej dwa najważniejsze mecze w sezonie. Jeżeli żółto-czarni wygrają w Miękini i na Osinieckiej z AP Sycowem utrzymanie się w lidze stanie się faktem.

Niezależnie jednak od wyniku dwóch ostatnich meczów trenerowi oraz piłkarzom Piasta należą się ogromne słowa uznania. Postęp jaki poczyniła drużyna Piątkowskiego jest widoczny gołym okiem. Gdyby zespół z Osinieckiej mógł grać w swoim żelaznym ustawieniu całą ligę z pewnością miejsce w tabeli byłoby zupełnie inne. Wszystko jednak przed młodym zespołem Piasta. Przypomnijmy, że oprócz kilku chłopców z roczników 2007 i 2008 trzon zespołu stanowią piłkarze z roczników 2009, a całe mecze rozgrywa Olek Magnowski 2010, czy Kuba Wąsiak 2011.To do nich należy przyszłość.