Trampkarze znowu gromią [Piast Żerniki – Sporting Wrocław]

Aby myśleć o mistrzostwie swojej ligi trampkarze Piasta musieli zachować koncentrację i nie potknąć się w meczu ze Sportingiem Wrocław. Wyniki młodej drużyny zza miedzy w miarę upływu sezonu wydają się być coraz bardziej solidne, dlatego w obliczu dalszej absencji swojego kapitana Daniela Wojsy nikt nie dopisywał przed derbowym spotkaniem trzech punktów po stronie gospodarzy.

I rzeczywiście początek meczu mógł budzić niepokój trenera Piątkowskiego. Na bramkę Janka Woźniaka goście odpowiedzieli bardzo szybko i w poczynania gospodarzy wkradła się nerwowość. Na szczęście jeszcze przed przerwą na prowadzenie zespół Piasta wyprowadził Szymkowiak, a w drugiej odsłonie nastąpiła już totalna demolka przyjezdnych. Najpierw dwukrotnie Kordian Rachwalik odebrał gościom ochotę do gry. Następnie na listę strzelców wpisali się: Aszkielowicz (król strzelców wśród bramkarzy), Woźniak, Rachwalik, Grześ i ponownie Woźniak oraz Aszkiełowicz. Całe spotkanie zakończyło się więc wynikiem 10-1 dla żółto-czarnych, choć trzeba jeszcze raz podkreślić, że do pewnego momentu młoda ekipa z Muchoboru broniła się bardzo dzielnie.

Teraz, z 24 punktami, piłkarze Tomka Piątkowkiego oczekują na wieści z Ołtaszyna, gdzie Olympic toczył dziś bój z liderującą Ślęzą II. Każde rozwiązanie poza zwycięstwem Ślęzy pozwoli żółto-czarnym wrócić na szczyt ligowej tabeli.

Za tydzień trampkarze Piasta pojadą do Solnik Małych na mecz z tamtejszym LZS. Widawski, Grześ i spółka będą zdecydowanym faworytem tego spotkania, jednak, czy i tym razem udźwigną tą niewdzięczną rolę? Trener, kibice i sami zawodnicy wierzą w to bardzo mocno.